czwartek, 12 marca 2015

Węgry - Budapeszt - Inne miejsca, które warto zobaczyć.

Budapeszt ma do zaoferowania znacznie więcej, niż opisałem do tej pory, w związku z tym postanowiłem zebrać pozostałe ciekawe miejsca stolicy Węgier w jeden post zamykając niejako ten temat. Pragnę jednak zaznaczyć, iż fakt, że coś znalazło się dopiero tutaj nie oznacza wcale, że jest ono mniej ciekawe lub godne zobaczenia od tych przedstawionych we wcześniejszych spacerach po Budapeszcie. Zapraszam zatem do lektury.

1) Hala Targowa 

Hala Targowa to miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić i to najlepiej przed samym powrotem do Polski. Znajdziemy w niej całą kwintesencję węgierskości w postaci wędlin, alkoholi czy rzemiosła (w tym ręcznie haftowanych obrusów i serwet). Jest to najlepsze miejsce w całym Budapeszcie na zrobienie zakupów pamiątkowych, a dodam, że można zostawić na tutejszych stoiskach bardzo dużo pieniędzy, gdyż wciąż jesteśmy kuszeni wyglądem i aromatem wspaniałych wędlin i marynat. Z tych pierwszych na prawdę warto zakupić słoninę, która ma wyśmienity wędzony smak (jest ona częstym gościem na madziarskim stole, w Polsce nie sprzedaje się raczej wędzonej), a także tradycyjne salami i kolbasz (paprykowa kiełbasa doskonała np do zrobienia spaghetti). Marynaty z kolei kuszą przede wszystkim swoim wyglądem i mogą być interesującym oraz nietypowym prezentem z Węgier. Jeżeli chodzi o alkohole no to w pierwszej kolejności mamy tu na myśli doskonałe węgierskie wina typu Tokaj lub Egri Bikaver (krew byka) oraz palinki. Często sprzedaje się je w ozdobnych butelkach mogących również być super pamiątką z pobytu w tym pięknym kraju. W Hali Targowej warto też pokusić się o spróbowanie tradycyjnego węgierskiego placka - langosza, który według wielu ekspertów właśnie w tym miejscu jest najsmaczniejszy. Zakupów możemy dokonywać codziennie (bez niedzieli) już od godziny 6:00 rano i poza poniedziałkiem (17:00) oraz sobotą (15:00) hala czynna jest do godziny 18:00. Najlepiej do Hali Targowej dojechać niebieską linią metra, wysiadając na placu Kalvina. (Kalvin ter)

Budapeszt - Hala Targowa
Budapeszt - Hala Targowa

2) Plac Bohaterów i Pomnik Milenium

Plac Bohaterów jest dla Węgrów tym czym dla nas Polaków warszawski Grób Nieznanego Żołnierza. Każde święto państwowe czy wizyta zagranicznej delegacji musi zakończyć się złożeniem wieńca na płycie z napisem "Pamięci bohaterów" ustawionej w centralnym punkcie placu. Najłatwiej tu dotrzeć podróżując żółtą, zabytkową linią metra i wysiadając na stacji Hősök Tere lub po prostu spacerem poprzez najbardziej reprezentacyjną ulicę miasta czyli Aleję Andrassyego.

Budapeszt - Plac Bohaterów, Pomnik Milenium
W obrębie Placu Bohaterów mieści się wiele ciekawych architektonicznie obiektów jak choćby Muzeum Sztuk Pięknych oraz Sala Wystawowa Sztuk Pięknych jednak najważniejszym obiektem jest Pomnik Milenium, dzięki któremu możemy poznać historię oraz najważniejszych władców i bohaterów Węgier. Ten budowany 33 lata monument ma symbolizować 1000-letnie istnienie państwowości madziarskiej i właśnie w związku z obchodami tego jubileuszu rozpoczęto jego stawianie.

Budapeszt - Plac Bohaterów, Sala Wystawowa Sztuk Pięknych
Patrząc na Pomnik Milenium nie da się pominąć wysokiej kolumny zwieńczonej posągiem anioła trzymającego złoty krzyż papieski i koronę. To archanioł Gabriel, z którym wiąże się następująca legenda. Korona trzymana przez anioła (znana nam już ze spaceru po Parlamencie) miała przypaść w udziale naszemu władcy Bolesławowi Chrobremu. Jednak ówczesny papież miał sen, w którym właśnie Gabriel nakazał mu przekazanie insygniów władzy królewskiej pierwszemu poselstwu, które pojawi się w Rzymie następnego dnia. Na nieszczęście Polaków byli to posłannicy węgierskiego króla Stefana i to właśnie oni otrzymali koronę, dając początek potężnej monarchii węgierskiej. Z kolei u podstawy kolumny można zauważyć siedmiu konnych jeźdźców, którzy są przedstawieniem wodzów, założycieli państwa węgierskiego. Zgodnie z legendą to właśnie oni pod przywództwem księcia Arpad jako pierwsi zdobyli krainę, w obrębie której obecnie znajduje się kraj. Ich dowódca stał się również protoplastą pierwszej rządzącej dynastii madziarskiej nazywanej od jego imienia Arpadowiczami. Ostatni element pomnika stanowi kolumnada, w której umieszczono posągi najważniejszych ludzi w historii państwa. Są to zarówno władcy z czasów średniowiecza, jak i późniejsi mężowie stanu. Wśród tego panteonu swoje miejsce otrzymał również ojciec św. Jadwigi, król polski Ludwik Węgierski.

Budapeszt - Pomnik Milenium, Ludwik Węgierski
3) Lasek Miejski

Jeżeli uda nam się wygospodarować jeden dzień podczas pobytu w Budapeszcie na troszkę luźniejsze podejście do zwiedzania, warto wybrać się do Lasku Miejskiego. Spędzenie w nim chociaż jednego dnia pozwoli nam się zrelaksować i nabrać sił do dalszych eskapad po mieście. Mnogość form rozrywek jakie oferuje Lasek na pewno pozwoli każdemu znaleźć coś dla siebie. Jednocześnie jest to miejsce, w którym nie brakuje zieleni dlatego często nazywa się go zielonymi płucami Pesztu. Na terenie Lasku Miejskiego znajdują się między innymi Wesołe Miasteczko, Wielki Cyrk, Kąpielisko im. Széchenyiego zasilane wodami termalnymi, Zamek Vajdahunyad (łączy on elementy z różnych, rozpoznawalnych i ważnych dla Węgrów budowli) oraz ZOO, które my zdecydowaliśmy się odwiedzić, a któremu poświęcę troszkę uwagi w osobnym punkcie. Do Lasku najlepiej dotrzeć żółtą linią metra lub piechotą przez most od strony Placu Bohaterów, co nie powinno nam zając dłużej niż kilka minut.

Budapeszt - Zamek Vajdahunyad
 
4) ZOO

Początki ZOO w Budapeszcie sięgają 1866 roku. Wtedy przy znacznym wsparciu finansowym obywateli węgierskich oraz pary cesarskiej zaczęto sprowadzać do Budapesztu pierwsze okazy fauny. Jednakże rozkwit ogrodu datuje się na lata 1907-1912 kiedy po bankructwie jego pierwszych właścicieli przejęło go miasto. To właśnie z tego okresu pochodzą wszystkie zabytkowe elementy architektury ZOO, w tym orientalna słoniarnia i brama wejściowa.

Budapeszt - Brama wejściowa do ZOO
Budapeszt - Orientalna słoniarnia
Dzisiaj budapesztańskie ZOO to nie tylko miejsce w którym prezentuje się różne gatunki zwierząt, lecz również ogród botaniczny i centrum nauki na kształt warszawskiego Kopernika połączone z planetarium. Łącznie mamy możliwość podziwiania około 730 gatunków zwierząt i prawie 3500 roślin. Bilet wstępu kosztuje 2500 HUF na wszystkie oferowane atrakcje, a samo ZOO jest czynne w godzinach 9:00 do max 18:30 w zależności od miesiąca i dnia tygodnia. Warto tu odwiedzić oficjalną stronę, gdzie znajdziemy wszelkie informacje praktyczne: http://www.zoobudapest.com/en


4) Budapesztańskie Jaskinie

Budapeszt oferuje nam do zwiedzania aż dwie jaskinie. Aby zobaczyć każdą z nich wystarczy wydać na jeden wspólny bilet 1250 HUF. Muszę przyznać, że nie są to pieniądze wyrzucone w błoto gdyż mamy okazję przejść się doskonale przygotowanymi trasami, prezentującymi nam piękne formy skalne oraz skamieniałości zwierząt morskich z epoki eocenu, a to wszystko opatrzone odpowiednim oświetleniem i komentarzem przewodnika.

Pierwsza z jaskiń nazywa się Pal-volgyi i jest drugą pod względem długości na Węgrzech. Dotychczas odkryto 19 km korytarzy. Do zwiedzania udostępniono trasę półkilometrową, na której co jakiś czas będziemy musieli się wspinać po drabinkach czy też stromych schodkach. Nie jest to zatem jaskinia dla każdego, a zwłaszcza dla osób z problemami w poruszaniu się. Nie mogą do niej wchodzić również dzieci poniżej 5 roku życia. Jaskinia otwarta jest od wtorku do niedzieli w godzinach 10:00-16:15, a zwiedzanie rozpoczyna się 15 minut po pełnej godzinie. Warto zajrzeć też na oficjalną stronę jaskini po adresem: http://www.dunaipoly.hu/hu/bemutatohelyek/pal-volgyi-barlang. Niestety nikt nie zadbał o angielską jej wersję ale łatwo znaleźć chociażby galerię ze zdjęciami czy ceny biletów.

Druga jaskinia - Szemló-hegyi jest zupełnie inna niż swoja "koleżanka". Tutaj może wejść, a nawet wjechać każdy, gdyż jest ona przystosowana dla osób niepełnosprawnych. Jaskinia jest też inna pod względem budowy, gdyż powstała nie w kalcycie jak Pal-volgyi, lecz w gipsie i aragonicie. Nie mamy tu zatem, znanych również z polskich jaskiń nacieków, stalaktytów i stalagmitów, tylko drobne formy skalne. Jednym co łączy obie jaskinie to to, że powstały na skutek działania wód termalnych i to im Szemló-hegyi zawdzięcza swoje właściwości lecznicze wykorzystywane w leczeniu chorób oddechowych. Jaskinia jest otwarta w każdy dzień tygodnia poza wtorkiem od 10:00 do 16:00 a oprowadzanie przez przewodnika rozpoczyna się o każdej pełnej godzinie.

Budapeszt - Skamieniałości w jaskiniach w Budapeszcie
5) Wzgórze Gellerta i Kościół Skalny.

Wzgórze Gellerta to kolejna i już ostatnia propozycja spaceru po Budapeszcie. To idealne miejsce na romantyczny spacer z drugą połową. Możliwości "zdobycia" wzgórza są dwie. Można od strony Budy dojechać prawie na sam szczyt autobusem komunikacji miejskiej (linia 27) i później zwiedzać górę kierując się w dół w kierunku Dunaju, można również zacząć zwiedzanie od dołu i wspinać się na wierzchołek. Pierwsza z tych opcji jest wygodniejsza, a druga dla bardziej aktywnych turystów, jednakże obie pozwolą nam w równym stopniu poznać to ciekawe miejsce i cieszyć się czasem na nim spędzonym.

Budapeszt - Wzgórze Gellerta
Budapeszt - Wzgórze Gellerta
Na Wzgórzu Gellerta główną rolę jeżeli chodzi o architekturę odgrywa Cytadela zbudowana w 1848 roku przez austriackie władze, sprawujące w owym czasie na tym terenie swoje rządy. Mimo iż budowla była tworzona jako obiekt czysto militarny (zwalczanie ruchów patriotycznych wśród Węgrów) to w rzeczywistości przez swoich twórców nigdy nie została użyta. Już 19 lat później wojsko całkowicie zrezygnowało z Cytadeli przekazując ją symbolicznie miastu. Dopiero II Wojna Światowa spowodowała iż w kompleksie stworzono punk obrony przeciwlotniczej oraz bunkry, które odegrały ważną rolę dla Niemców broniących się z nich przed napierającą armią radziecką. O tamtych czasach przypominają między innymi działa i armaty wystawione przed Cytadelą oraz wystawa mieszcząca się w bunkrze. Dzisiaj w Cytadeli mamy do dyspozycji hotel, restaurację oraz sale wystawowe.

W stronę kolejnego punktu na mapie spaceru czyli Skalnego Kościoła mieszczącego się u podnóża Góry kierujemy się przechodząc obok Pomnika Wolności przedstawiającego postać kobiety z liściem palmowym i dalej urokliwymi alejkami parkowymi, w których pełno zacisznych zakamarków i elementów architektury parkowej.

Sam kościół jest jednym z najbardziej "polskich" miejsc na mapie stolicy Węgier. To za sprawą jego właścicieli czyli zakonu Paulinów, którzy to doskonale nam są znani z Jasnej Góry w Częstochowie. Gdy w 1788 roku zakon został na Węgrzech zdelegalizowany to właśnie w Polsce duchowni znaleźli schronienie. Gdy Paulini ponownie rozpoczęli działalność na terenie Węgier, postanowili w grocie, zwanej wcześniej od imienia pustelnika, który w niej pomieszkiwał - grotą Ivana, wybudować kościół. Miało to miejsce w 1926 roku, a inspiracją była świątynia z Lourdes. Pamiętając o tym kto im pomógł zakonnicy stworzyli w kościele osobną kaplicę w której czczą obraz jasnogórski umieszczony na piersi polskiego orła. Jest to też jedno z nielicznych miejsc w całym Budapeszcie gdzie można skorzystać z systemu tour guide w języku polskim oraz porozumieć się na przykład w kasie biletowej w naszej ojczystej mowie.

Budapeszt - Skalny Kościół; Polski Ołtarz
Niesamowite są też powojenne losy świątyni. W 1951 roku decyzją komunistycznych władz wejście do niej zostało zamurowane betonową ścianą grubości 2-2,5 metra. W takim stanie kaplica przetrwała do 1989 roku kiedy to już w nowej rzeczywistości otwartą ją ponownie, odsłaniając nie używane przez 38 lat wnętrza. Pozostałości tej plomby można oglądać przy kościele do dzisiaj.

Oprócz opisanych tutaj miejsc Budapeszt ma nam do zaoferowania znacznie więcej. Można tu wspomnieć chociażby o klimatycznej dzielnicy żydowskiej z piękną Wielką Synagogą oraz mieszczącym się przy niej muzeum Żydów, czy też o starożytnych ruinach z czasów rzymskich (zwanych Aquincum). Nie można też zapomnieć o spacerze aleją Andrassyego, gdzie mieści się wiele ambasad, opera czy chociażby Muzeum Terroru. Warto również pochodzić po najbardziej reprezentatywnej dzielnicy dawnej Budy zwanej Miastem Róż. No i ostatecznie nie można sobie odmówić rejsu po Dunaju oraz wizyty w kąpieliskach z wodą termalną, których w mieście jest bezliku. Na koniec zdecydowanie polecam spacer po bulwarach naddunajskich po zmroku kiedy wszystko jest pięknie oświetlone, a miasto żyje gwarem wielu kawiarenek, dyskotek i restauracji.


Budapeszt - Muzeum Terroru

Budapeszt - Opera

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz