piątek, 26 maja 2017

Europejski Szlak Zamków i Pałaców cz.5 - Zamek Książ

Parafrazując słynne powiedzenie ks. Benedykta Chmielowskiego: "Jaki Książ jest, każdy widzi". Któż bowiem nie rozpoznałby na fotografii charakterystycznej sylwetki tego najpopularniejszego z dolnośląskich zamków? Napisano o nim już setki artykułów i publikacji, a odkąd w mediach gruchnęła wieść, iż w okolicy natrafiono na Złoty Pociąg przeżywa on wręcz oblężenie turystów. Oczywiście historia ze skarbami pochowanymi w wagonach gdzieś głęboko pod ziemią okazała się póki co jedynie bajką, ale ze względu na to, że przez kilka miesięcy emocjonowała się nią cała Polska, staliśmy się świadkami nastania mody na Góry Sowie, a także sam Wałbrzych. Zamek Książ to jednak nie tylko stulecia bogatej historii, zachwycająca pięknem architektura, czy nierozwiązane wciąż zagadki z okresu II Wojny Światowej, lecz również słynny Festiwal Kwiatów, który w tym roku miał już swoją 29 edycję. I to właśnie o nim chcielibyśmy Wam co nieco opowiedzieć.


Do Książa dotarliśmy w sobotnie przedpołudnie. Zazwyczaj o tej porze, w trakcie trwania festiwalu, parking przed zamkiem pęka w szwach i aby zostawić auto trzeba szukać szczęścia znacznie dalej. Ku naszemu zaskoczeniu tym razem w kolejce do wjazdu stało tylko kilka pojazdów. To był dobry znak. Jednak przeczucie, by mimo majówki ruszyć do Wałbrzycha nas nie myliło. Nie do końca przewidywalna aura oraz fakt, że tegoroczna impreza miała potrwać aż pięć dni zrobiły swoje. Ludzi, co by nie mówić, było rzeczywiście mało, a na pewno zdecydowanie mniej niż pamiętaliśmy z poprzednich edycji tej imprezy. Ponadto wielu z tych, którzy już dotarli szybko przegonił przelotny, lecz momentami intensywny deszcz, pojawiający się nad zamkiem kilkukrotnie w ciągu dnia. Brak tłumów to oczywiście same plusy, a największym z nich było to, iż nie musieliśmy się nigdzie spieszyć ani za niczym gonić. Mieliśmy dzięki temu mnóstwo czasu by delektować się śliczną okolicą oraz na spokojnie przyjrzeć się nowościom i zmianom, jakie zaszły w trakcie ostatnich czterech lat, bo właśnie tyle minęło od naszej poprzedniej wizyty w tym miejscu.

sobota, 29 kwietnia 2017

Europejski Szlak Zamków i Pałaców cz.4 - Zamek Grodziec

Jaki jest sposób by udanie zainaugurować sezon turystyczny? Najlepiej stworzyć odpowiednie święto z tej okazji. Tak pomyśleli właściciele Zamku Grodziec i już od kilku lat z powodzeniem, na początku kwietnia, organizują Święto Kwitnącej Przylaszczki i Zawilca. W tym roku wszystkie znaki na niebie i na ekranie zapowiadały, że pogoda ma dopisać, więc długo się nie zastanawiając, namówiliśmy jeszcze rodziców i wspólnie wybraliśmy się w to miejsce, aby miło spędzić niedzielne popołudnie, a przy okazji zwiedzić kolejny z obiektów znajdujących się na Europejskim Szlaku Zamków i Pałaców.


Przejazd autostradą A4 minął nam ekspresowo na pogaduchach oraz słuchaniu płyty z grecką muzyką. Zakupiliśmy ją jako pamiątkę podczas rejsu na wyspę Skiathos i od tamtej pory towarzyszy nam prawie zawsze w trakcie podróży autem, często ratując życie kiedy akurat Madzia nie ma nastroju do wycieczek. Nawet się nie zorientowaliśmy, a już przed nami pojawiły się tablice informujące o węźle Chojnów, na którym zamierzaliśmy zjechać z wygodnej dwupasmówki. Pozostały odcinek około 20 kilometrów musieliśmy już pokonać lokalnymi traktami. Odległość wydawała się być niewielka, ale ten fragment zdecydowanie nie należał do nudnych. Z początku było jednak dość monotonnie, bo z każdej strony otaczały nas szczere pola. Typowy wiejski, sielankowy widoczek. Jazdę urozmaicała za to koszmarnie dziurawa nawierzchnia, którą przemieszczanie się bardziej przypominało slalom gigant niż zwykłe prowadzenie auta. Krajobraz diametralnie się jednak zmienił parę kilometrów dalej. Ledwie dotarliśmy do wsi Zagrodno, a już pojawiły się  pagórki i niewielkie wąwozy. Tu trasa poprowadzona została wzdłuż meandrującej, niewielkiej rzeki Skorej, przybierając kształt serpentyny z wieloma ostrymi i zdradliwymi zakrętami. Był to jednak dopiero przedsmak tego, co miało nas czekać w ostatnim etapie. Po minięciu miejscowości Grodziec, w której można zobaczyć pozostałości pięknego niegdyś pałacu wraz z zabytkowym parkiem (tego dnia pokrywał go kobierzec kwitnących zawilców) znak nakazywał skręcić w prawo. Gdy tylko to uczyniliśmy, stanęliśmy oko w oko ze szczytem wygasłego wulkanu, na którym dumnie wznosił się zamek. Góra ma wprawdzie tylko niecałe 400 metrów wysokości, ale stojąc samotnie robi imponujące wrażenie. Równie imponująca była także droga, jaką należy pokonać, aby dostać się na jej wierzchołek. Kręta i wąska, tak że w wielu momentach problem stanowi minięcie się dwóch samochodów, a przy tym wiedzie ona cały czas stromo pod górę. Na szczęście Stiluś sprawił się dzielnie i po 1,5 godziny od wyjazdu z domu w końcu dotarliśmy na miejsce.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Europejski Szlak Zamków i Pałaców cz.3 - Oleśnica


Wiosna trwa w najlepsze, a my korzystając ze sprzyjającej pogody, w dalszym ciągu nie zwalniamy tempa w naszej podróży po kolejnych obiektach znajdujących się na Europejskim Szlaku Zamków i Pałaców. W trzeciej odsłonie chcielibyśmy Wam zaproponować wspólny spacer po mieście szczególnie dla nas ważnym. Mieście, w którym przyszła na świat nasza córka Madzia. Zapraszamy Was zatem do Oleśnicy i tamtejszego Zamku Książęcego.

Będąc jeszcze studentem Oleśnicę zdarzało mi się odwiedzać dość często z racji rodzinnych wyjazdów do znajdującego się w niej aquaparku. Wówczas kompletnie nie zdawałem sobie sprawy z tego, że poza niewątpliwą atrakcją, jaką dla nas (mnie i brata) stanowił otwarty w 2006 roku Park Wodny Atol, znajduje się tam również wiele pięknych i cennych zabytków. Owszem jadąc DK nr 8 można było dostrzec przez szyby samochodu kilka strzelistych wież górujących nad resztą zabudowy, ale jednak mimo wszystko Starówkę mijało się bokiem, więc nie było najmniejszych szans by cokolwiek interesującego wypatrzyć. Moje podejście do Oleśnicy zmieniło się diametralnie wraz z przyjściem na świat Madzi i koniecznością wybrania się do Ratusza w celu dopełnienia wszelkich urzędniczych formalności związanych ze zgłoszeniem narodzin dziecka. Wtedy to pierwszy raz trafiliśmy z Olą na tutejszy Rynek, który spodobał nam się do tego stopnia, że postanowiliśmy nań wrócić, jak tylko dziewczyny będą gotowe na dłuższe spacery. No i wróciliśmy i to już trzykrotnie :)

sobota, 25 marca 2017

Europejski Szlak Zamków i Pałaców cz.2 - Zamek Topacz


Wycieczka do Zagórza Śląskiego tylko rozbudziła nasze apetyty na zwiedzanie, w związku z czym postanowiliśmy dalej celebrować pierwszy ciepły weekend tego roku i w niedzielne przedpołudnie wybrać się do położonego zaledwie 3 kilometry od Wrocławia Zamku Topacz. Szczerze powiedziawszy już od jakiegoś czasu chodziła nam po głowach myśl aby odwiedzić to miejsce, lecz jakoś zawsze, albo było nie po drodze i ostatecznie wybieraliśmy inny kierunek, albo pogoda nie dopisywała i pozostawaliśmy z nietęgimi minami w domu. Dopiero teraz, gdy Topacz stał się jednym z 16 obiektów objętych Europejskim Szlakiem Zamków i Pałaców stwierdziliśmy, że nadszedł właściwy moment aby złożyć w nim wizytę i do realizacji naszego tegorocznego planu dołożyć kolejną cegiełkę. Co więcej tym razem zrobiliśmy to rodzinnie, ponieważ oprócz naszej trójki byli z nami również moi rodzice oraz brat.

piątek, 17 marca 2017

Europejski Szlak Zamków i Pałaców cz.1 - Zamek Grodno


Zima ustąpiła i wreszcie nadszedł pierwszy, ciepły weekend w tym roku. Nosiło nas już od pewnego czasu, a przy tym odczuwaliśmy co raz bardziej brak jakichkolwiek podróży, dlatego też na wieść o temperaturach rzędu 17-19 stopni Celsjusza i pięknej, słonecznej pogodzie bez chwili zawahania podjęliśmy decyzję o jednodniowym wypadzie do Zamku Grodno. Uznaliśmy wspólnie, że to idealne miejsce na inaugurację sezonu turystycznego oraz rozpoczęcie realizacji naszego tegorocznego planu polegającego na zjechaniu całego Europejskiego Szlaku Zamków i Pałaców.

Czy słyszeliście kiedykolwiek o tym szlaku? Nie? To już Wam tłumaczymy o co chodzi... A więc z inicjatywy Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej stworzono nową trasę obejmującą swoim zasięgiem szesnaście zamków i pałaców rozsianych na terenie całego województwa dolnośląskiego. Znalazły się tu między innymi takie tuzy jak Książ, Czocha czy Bolków ale także kilka mniej znanych obiektów, wśród których można wymienić chociażby pałace w Krobielowicach i Staniszowie oraz Zamek Topacz. Generalnie plany są "mocarstwowe", gdyż autorzy tego projektu zamierzają rozwijać go na całą Polskę oraz inne kraje Europy. Według nas ten pomysł może się przyjąć i już wkrótce usłyszymy o nim szerzej. Póki co zapraszamy na oficjalną stronę szlaku, którą znajdziecie TUTAJ.