poniedziałek, 13 lutego 2017

Kaukaz Południowy dzień 6 Gruzja - Kachetia


Wpis ten dedykujemy Irinie Dżaparidze, dzięki której nasz pobyt w Gruzji okazał się dużo łatwiejszy niż przypuszczaliśmy. Iriny z nami już nie ma ale na pewno zostanie ona w pamięci wielu Polaków odwiedzających Tbilisi jako osoba wyjątkowo otwarta na ludzi i zawsze gotowa nieść pomoc...

Ledwo zdążyliśmy zjeść śniadanie, a do naszego pokoju w hostelu wpadła Irina oznajmiając, że kierowca już na nas czeka. Długo się nie zastanawiając chwyciliśmy aparaty, wcześniej przygotowane plecaki z prowiantem i szybko wyszliśmy przed budynek. Schumacher, jak go nazywała, okazał się być Gruzinem w wieku około 60 lat, który kompletnie nie znał angielskiego. My z kolei ni w ząb nie mówiliśmy po rosyjsku, więc pierwsza myśl jaka przychodziła wtedy do głowy brzmiała: "No to będzie dzisiaj ciekawie...". Całe szczęście, że chociaż samochód miał porządny. Kilkunastoletnie Suzuki Vitara, którym mieliśmy tego dnia przemierzać najciekawsze zakątki Kachetii, wydawał się na tamten moment istną limuzyną, zwłaszcza gdy porównać go z Ładą Huseyna z Azerbejdżanu. Plan na ten dzień: przede wszystkim klasztory w David Gareja. O nie głównie nam chodziło. A co dalej? Tego nawet my nie wiedzieliśmy. Wiedziała za to Irina oraz Schumacher, który przed odjazdem dostał od niej dokładne wytyczne.

niedziela, 22 stycznia 2017

Malta - Z wizytą w wiosce Popeye'a


Na Malcie nie brakuje bajkowych krajobrazów i miejsc, ale jeżeli chcecie poczuć się na prawdę jak w bajce, i to dosłownie, koniecznie musicie odwiedzić Wioskę Popeye'a. Zapraszamy zatem do wspólnego spaceru po tym niesamowitym zakątku.

Kiedy w 1979 roku Robert Altman wpadł na pomysł nakręcenia musicalu opartego na komiksach i kreskówkach o przygodach zabawnego marynarza uwielbiającego szpinak, raczej nie przypuszczał, że scenografia do tej hollywoodzkiej produkcji przetrwa dłużej oraz zyska większą popularność niż sam film. Nawet mimo tego, że w rolę tytułowego bohatera wcielił się nieodżałowany Robin Williams musical nie zyskał zbyt dużego rozgłosu na świecie, za to zbudowana od podstaw na jego potrzeby wioska ma się wciąż dobrze i już jako park rozrywki przyciąga rokrocznie rzesze turystów chcących poczuć się tam jak w bajce.

czwartek, 12 stycznia 2017

Klify Dingli - Na maltańskim odludziu


Od naszej wyprawy na Maltę minęło już pół roku ale do tej pory jakoś nie możemy przestać o niej myśleć. Ten kraj nas oczarował i rozkochał w sobie jak chyba żaden inny do tej pory. Tym razem zabieramy Was do miejsca, które z powodzeniem można nazwać odludziem, o ile na wyspie wielkości Krakowa można w ogóle o czymś takim mówić. Co ciekawe to właśnie tam udało nam się zjeść chyba najsmaczniejsze w życiu truskawki... Ciekawi? Zapraszamy na Klify Dingli.

Autobus linii 201 kursuje mniej więcej co godzinę pomiędzy lotniskiem i dawną stolicą państwa - Mdiną. Jest to jedna z najciekawszych i najbardziej malowniczych tras w całej ofercie publicznego transportu na Malcie. To także jedyna alternatywa dla niezmotoryzowanych turystów, dzięki której w dość łatwy i tani sposób mogą oni dotrzeć do najważniejszych atrakcji południowo-zachodniej części wyspy. Wśród których można wymienić choćby: Blue Grotto, neolityczne świątynie Hagar Qim oraz Mnajdra, a także nasz kolejny cel podróży - Klify Dingli. Z racji swojego stricte turystycznego charakteru oraz faktu, że prowadzi ona przez najmniej zaludniony region w całym kraju linią tą przemieszczają się głównie obcokrajowcy, w tym także wielu naszych rodaków.

niedziela, 8 stycznia 2017

Kamień Pomorski - Dlaczego warto odwiedzić?


Tym razem zapraszamy Was do wspólnego spaceru po najważniejszych zabytkach w Kamieniu Pomorskim - jednym z najstarszych miast na Pomorzu Zachodnim. Odwiedzimy między innymi niezwykłą Konkatedrę św. Jana Chrzciciela. Czemu niezwykłą? Dowiecie się czytając ten wpis... 

Pomysł odwiedzenia Kamienia Pomorskiego zrodził się w naszych głowach zupełnie spontanicznie, a zawdzięczamy go głównie...komarom. Nawet nie wiecie jak te upierdliwe owady pozwalają odkryć w człowieku pokłady kreatywności :) A było to tak. Zaplanowaliśmy sobie z Olą, że ten piękny, wrześniowy dzień spędzimy na zwiedzaniu najważniejszych atrakcji Wolińskiego Parku Narodowego. Po śniadaniu spakowaliśmy się więc w Stilusia i udaliśmy do niewielkiej miejscowości Lubin oddalonej od Międzyzdrojów, w których mieszkaliśmy, zaledwie o kilka kilometrów. Naszym celem było Wzgórze Zielonka oraz Jezioro Turkusowe, do których zamierzaliśmy dotrzeć spacerkiem z parkingu położonego nieopodal od zabytkowego, neogotyckiego kościoła pw. Matki Bożej Jasnogórskiej (XIX w.).

niedziela, 11 grudnia 2016

Szczecin - Złoty Szlak w pięciu odsłonach


Szczecin urzekł nas tak bardzo, że zaledwie kilka dni po pierwszej wizycie postanowiliśmy znów do niego wrócić. Byliśmy ogromnie ciekawi czy to miasto będzie nas jeszcze w stanie czymś zaskoczyć. Wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia, a w tym przypadku poprzeczka poszybowała wysoko w górę. Czy stolica Pomorza Zachodniego sprostała naszym oczekiwaniom po raz kolejny? Dowiecie się czytając ten wpis...
 
Tym razem byliśmy bardziej przygotowani do wyjazdu. Nie chcąc błądzić i powielać miejsc, które już wcześniej widzieliśmy, poszperaliśmy co nieco w czeluściach Internetu. Znaleźliśmy w ten sposób informacje o tak zwanym Złotym Szlaku. Bardzo spodobał się nam opis tej trasy, który jak mantra powtarzał się na różnych portalach związanych z miastem. W dużym skrócie brzmiał on tak... "Jest to ulubiony trakt spacerowy szczecinian, który niezmienną popularnością wśród mieszkańców cieszy się już od przeszło 100 lat". Długo się nie namyślając podjęliśmy decyzję, że drugi dzień w stolicy województwa zachodniopomorskiego poświęcimy właśnie na odkrywanie jego uroków.

Cała trasa jest bardzo różnorodna, dzięki czemu mogliśmy poczuć klimat Starego Miasta, wypić kawę na jednym z piękniejszych szczecińskich deptaków, skryć się przed słońcem w cieniu wiekowych platanów, przespacerować się po parku, a na koniec rozkoszować zapachem setek róż. Z tego względu nasza relacja ze Złotego Szlaku będzie miała aż pięć odsłon, a która z nich najbardziej trafia w wasze gusta...oceńcie sami :)